Płynę, odkąd wlazłam na pewien szczyt

Takie letnie dni są najpiękniejsze, a ciepłe wieczory biją wszystko na głowę. Można chodząc na boso pić wódkę przy ognisku i gadać ze znajomymi. Ten weekend taki był. Przyjechali do nas ludzie, z którymi byliśmy w Czarnogórze. Fajni, ale nie z cyklu znamy się od tysiąca lat i wszystko o sobie wiemy. Mimo to poczułam, … Czytaj dalej Płynę, odkąd wlazłam na pewien szczyt

Noszę w sobie tę podróż od dawna

Ktoś zapytał mnie kiedyś o marzenia - te największe i uświadomiłam sobie, że takich nie mam. Nie marzę ani o wielkich sukcesach, ani o wielkim domu, czy pieniądzach. Ale odkryłam, że mam w sobie daleką podróż i oczywiście góry. Te dwie rzeczy, które tak naprawdę łączą się ze sobą doskonale, są tym, czego pragnę najbardziej. … Czytaj dalej Noszę w sobie tę podróż od dawna

Marokańskie góry to nie mrzonki. Po prostu jadę

Wyjazd w góry do Maroka na dwa czterotysięczniki - to bardzo realny plan na przyszły rok. Aż musiałam to napisać, bo jeszcze niedawno taka wyprawa leżała w sferze mglistych marzeń. Czegoś w rodzaju: super by było, ale to przecież absolutnie poza zasięgiem. Dziś mówię: nieprawda. Umysł kłamie przekonując, że marzenia to tylko mrzonki. Wszystko można … Czytaj dalej Marokańskie góry to nie mrzonki. Po prostu jadę

Góry prowadzą mnie do wolności

Weekend na wsi. Pachnie skoszoną trawą i latem. Świetny czas, bo spędzony z fajnymi ludźmi, takimi z pozytywną energią. A ja wciąż czuję, że choć bardzo chcę różne rzeczy w życiu zmienić, utknęłam w miejscu. Gadam zamiast działać. Za bardzo wierzę myślom, za mało wewnętrznej sile, która jest przecież we mnie cały czas. Wiem, że … Czytaj dalej Góry prowadzą mnie do wolności

To wszystko już tu jest – we mnie

Zbudowałam mur miedzy sobą a ludźmi. Na wyjeździe. Nie, żeby jakiś wielki, raptem na kilka cegieł, ale odgrodził mnie niewidzialną ścianą. Zbudowałam go z oczekiwań i pragnień, bo chciałam coś wziąć, a niekoniecznie dać. Ta energia chęci akceptacji i przyciągnięcia uwagi zrobiła swoje. Jak bardzo czegoś chcesz od innych, to oni wtedy niekoniecznie... Zbudowałam i … Czytaj dalej To wszystko już tu jest – we mnie

Z gór do nieba bliżej

Euforia trwa we mnie, znika na krótkie momenty, ale wraca. Rzeczy układają się w głowie, plany się układają, budują cele. I coraz bardziej wiem, czego w życiu chcę. Durmitor - ze swoim otwartym niebem i wielką przestrzenią - był przełomem. Dawno się tak nie czułam. Tak wolna i tak pewna, że wszystko mogę. Ale tak … Czytaj dalej Z gór do nieba bliżej

Stanęłam na szczycie i wszystko się zmieniło

,,Tat twam asi", czyli ,,Ty jesteś Tym" Mogę wszystko, bo wszystko zależy ode mnie - poczułam to kilka dni temu w górach. I nie było to tylko powiedzenie sobie zasłyszanego kiedyś zdania. To była radość, moc i wdzięczność - tak wielka, że zostałam na końcu grupy, bo myślałam, że się rozpłaczę. Po raz pierwszy naprawdę … Czytaj dalej Stanęłam na szczycie i wszystko się zmieniło