Opowieść o samotności

Czasami myślisz, że wszystko jest w porządku i nagle czujesz, że nie. Nie wszystko. Przychodzi samotność. Ludzie są. Są znajomi, jest facet. Więc o co, do cholery, chodzi? Weszła do mieszkania. Zrzuciła buty, koty spały. Cisza i pustka jakaś... Samotność - dawno jej nie doświadczyłam. Dzisiaj złapała mnie za szyję, gardło. Coś w stylu: dlaczego … Czytaj dalej Opowieść o samotności

Reklamy

Wychodzę do świata

Gdy słyszę, że szczęście to tylko decyzja, to wierzę. Wierzę też, że wszystko zależy ode mnie. Brednie? Ej, wcale nie czekam, aż świat przyjdzie do mnie. Wychodzę do świata. Gdy myślę, co się zmieniło przez ten rok, wiem na pewno: ja sama. Może nie fizycznie, może nie rewolucyjnie, ale wiem, że jestem innym człowiekiem. I … Czytaj dalej Wychodzę do świata

Płynę, odkąd wlazłam na pewien szczyt

jak zmienic swoje zycie

Takie letnie dni są najpiękniejsze, a ciepłe wieczory biją wszystko na głowę. Można chodząc na boso pić wódkę przy ognisku i gadać ze znajomymi. Ten weekend taki był. Przyjechali do nas ludzie, z którymi byliśmy w Czarnogórze. Fajni, ale nie z cyklu znamy się od tysiąca lat i wszystko o sobie wiemy. Mimo to poczułam, … Czytaj dalej Płynę, odkąd wlazłam na pewien szczyt

Noszę w sobie tę podróż od dawna

jak zmienic swoje zycie

Ktoś zapytał mnie kiedyś o marzenia - te największe i uświadomiłam sobie, że takich nie mam. Nie marzę ani o wielkich sukcesach, ani o wielkim domu, czy pieniądzach. Ale odkryłam, że mam w sobie daleką podróż i oczywiście góry. Te dwie rzeczy, które tak naprawdę łączą się ze sobą doskonale, są tym, czego pragnę najbardziej. … Czytaj dalej Noszę w sobie tę podróż od dawna

Marokańskie góry to nie mrzonki. Po prostu jadę

Wyjazd w góry do Maroka na dwa czterotysięczniki - to bardzo realny plan na przyszły rok. Aż musiałam to napisać, bo jeszcze niedawno taka wyprawa leżała w sferze mglistych marzeń. Czegoś w rodzaju: super by było, ale to przecież absolutnie poza zasięgiem. Dziś mówię: nieprawda. Umysł kłamie przekonując, że marzenia to tylko mrzonki. Wszystko można … Czytaj dalej Marokańskie góry to nie mrzonki. Po prostu jadę

Góry prowadzą mnie do wolności

Weekend na wsi. Pachnie skoszoną trawą i latem. Świetny czas, bo spędzony z fajnymi ludźmi, takimi z pozytywną energią. A ja wciąż czuję, że choć bardzo chcę różne rzeczy w życiu zmienić, utknęłam w miejscu. Gadam zamiast działać. Za bardzo wierzę myślom, za mało wewnętrznej sile, która jest przecież we mnie cały czas. Wiem, że … Czytaj dalej Góry prowadzą mnie do wolności

To wszystko już tu jest – we mnie

Zbudowałam mur miedzy sobą a ludźmi. Na wyjeździe. Nie, żeby jakiś wielki, raptem na kilka cegieł, ale odgrodził mnie niewidzialną ścianą. Zbudowałam go z oczekiwań i pragnień, bo chciałam coś wziąć, a niekoniecznie dać. Ta energia chęci akceptacji i przyciągnięcia uwagi zrobiła swoje. Jak bardzo czegoś chcesz od innych, to oni wtedy niekoniecznie... Zbudowałam i … Czytaj dalej To wszystko już tu jest – we mnie